Nie ma mnie, mieszkam w ogrodzie.

11:54 Unknown 0 Comments

Do domu zaglądam rzadko i na autopilocie.
W ogrodzie trochę pracuję, trochę się lenię i dużo planuję.
Z rzeczy wykonanych: plaża, posprzątany garaż, kąt gospodarczy, trochę cięcia i plewienia.
Jeśli jeszcze ogarniemy w tym roku donicę to zacznie się już poważne przesadzanie.
Odkąd wdepnęłam w "ogrodowisko" zadaję nam dużo pytań, o to jaki ten ogród ma być. Stanęło na Współczesna wiejska zagroda :)
Bo tak, lubię ogrody angielskie, wiejskie, Pieta Oudolfa, ale skoro nie mieszkam tutaj sama, musi być i trawnik, w miarę duży. Zakładam, że jak się komuś odechce kosić te ary, to wyrwę jeszcze jakieś "rabaty". Architektura ogrodowa podoba się nam skandynawska, minimalistyczna, wiecie palety i grafit, czerń, i z tego ma się wylewać feria kolorów. W mojej głowie to gra, zobaczymy.
To może cztery inspiracje:



PS. Co prawda w ogrodzie jest wi-fi, ale powyższe trzy rzeczy pochłaniają mi cały czas.

0 komentarze:

Obsługiwane przez usługę Blogger.