Lato minęło, jesień mija...

To może w skrócie opowiem co u nas w kwestii budowy domu.

Nic.

Aha, no to cześć !

...chociaż nic nie budując zafundowaliśmy sobie piękny nowy widok w stołowym. Gdyż przez prawie pół roku mieliśmy taki:



Tak wyglądał ogród kiedy się nim zajęliśmy wczesną wiosną. Zimą wszystko przykrywał śnieg i wyglądało to znośnie :)


A tak miesiąc później, kiedy robiliśmy już miejsce pod tymczasowy budynek gospodarczy aka Cynkowy. Obok Rdzewiak w całej okazałości.



Po pewnych opóźnieniach udało nam się znaleźć miłą firmę, która za zabranie go z naszego ogródka  nam zapłaciła. Nie majątek, ale zdziwił nas sam fakt, że ktoś płaci. Gdyby Was też to miało zaskoczyć to podpowiem - złomiarska.
No i w efekcie to samo miejsce wyglądało za chwilę tak.


Ej, jak na pierwszą notkę po tak długiej przerwie chyba dużo zdjęć Wam na raz pokazałam. Od strony tekstowej widzę pewne braki :), ale jest szansa, że się jeszcze rozpiszę.
Na razie staram się odwlec ten moment, w którym pokażę Wam co osiągnęliśmy...
To może jeszcze małe przypomnienie - jak było:


Jak jest (ekhm, stan na sierpień)  


Małe, a cieszy. I to jak !

PS. Nie widzę najmniejszej szansy, żeby powrócić tu w najbliższym czasie z postem ogrodowym, tapicerowaną ławką i szczegółami siedziska z palet (na powyższym zdjęciu chowa się w lewym rogu za różą), do przyszłej wiosny żegnamy się zatem kolejnymi (!) fotkami, które pojawiły się, albo mogły, na domowym insta. Ufff...

Sypialnia - w trakcie

O sypialni było ? Coś tam wspominałam.

Jest wypadkową naszych możliwości i smaku. Pokój jest od północy, więc potrzebowaliśmy więcej słońca. No jest :)
Ten kolor w tym pomieszczeniu każdorazowo wywołuje u mnie uśmiech. Zwłaszcza, że wchodzi się tu z drugiego, które jest ciemniejszy, nastrojowe. Śmiejemy się, że mamy ciemny pokój dzienny i słoneczny ten nocny. Bosko się tu budzi !


Reszta natomiast...
Lubię kierunek, w którym ten pokój zmierza, ale jest tu jeszcze tyyyyyle do zrobienia.


Szafy mamy z odzysku i sprawdzają się wyśmienicie. SprawdzałyBY się wyśmienicie, gdyby w mojej był porządek, znacie ten ból. Myślę, że kilka dodatkowych półek powinno załatwić sprawę.
Lustro jest z IKEI i mogę je szczerze polecić. Doskonale wykazuje się w roli łapacza wszystkich ciuchów, które i tak nie trafią do szafy (jak np. męskie bluzy, heh)


To może lista?
  • wnętrze szafy
  • pochować DVD
  • odnowić fotel i wymienić na niego to krzesło
  • jakiś obraz czy kwiatek
  • kapa/narzuta na łóżko
  • no i POŚCIEL (temat rzeka, na pewno pojawi się w postaci osobnego wpisu - jak ścielić łóżko, help! )

Po przeciwnej stronie potrzeba nam nieco balansu.


Po lewej widzą Państwo piecyk, który brał czynny udział w zburzeniu mojej idealnej wizji jak nasza sypialnia powinna wyglądać.
Okazało się bowiem, że ściana pod którą chcieliśmy postawić łóżko wymaga raczej dostępu świeżego powietrza oraz dodatkowego ogrzewania. Nowej izolacji podczas remontu... No i nie chcecie wiedzieć jak wyglądało malowanie (bleee).
I tak zmarł pomysł łóżka pod oknem

  • piecyk pomalujemy albo i nie 
  • gniazdko nr 2
  • schować kable
  • jakiś upgrade komody, może nowe uchwyty ?
  • półka nad grzejnikiem
  • lampki nocne
  • powiesić plakaty i zdjęcia
  • dywaniki - polubić albo wymienić
  • czy zamiast kosza chcemy skrzynię ? Jakieś siedzisko by się przydało...

I oczywiście

  • okno - żaluzje + roleta rzymska

Skromne 16 punktów, które dzieli mnie od etapu SKOŃCZONE. To co, robimy zakłady czy zdążę przed remontem ? Czas start.

So, 2015


Po miesięcznej przerwie nie mogę jednak tak po prostu pisać co u nas, bez podsumowania 2014 roku. Bo nie miałabym gdzie powiesić zdjęcia mojej choinki :)



Z poprzedniej listy TO DO salonowej, zostało nam:
- podnóżek (jaki, już wiemy)
- półka za kanapą
- odnowić i zapakować komodę
- galeria ścienna
- plakatowa ściana po lewej
oraz kilka nowych.

Oprócz tego w 2014 udało nam się jeszcze
  • oporządzić sypialnię, ale walka trwa
  • minimalnym kosztem upgradować kuchnię
  • rozpakować 5348 samochody wypełnione kartonami, pudełkami, workami i innymi
  • spędzić bardzo udaną Wigilię i przyjąć gości w oba dni Świąt :)
  • napocząć łazienkę, spiżarnię i ganek.
  • znaleźć miejsce dla większości rzeczy, które się w owych kartonach znajdowały
  • adoptować kota 

Duże plany

a raczej plany na duży. pokój.

Inspiracje już znacie, czas na konkrety.
O ile wszystkie pomysły na urządzanie wnętrz są wspólne, to jednak kolory, dodatki, to nie zupełnie rzecz Pana Domu. Co więcej, na pytania typu "A może takie zasłony?"odpowiedź jest jedna "Ja tego nie widzę". I nie jest to próba zbycia mnie albo łagodnego odrzucenia pomysłu, tylko w przeciwieństwie do mojej (wybujałej) wyobraźni, jego nie sumuje wszystkich detali w jeden duży obraz.

Toteż pozowliłam sobie na małą wizualizację, czyli tzw. moodboard. Pomaga :)
Oto co musimy zrobić, żeby ten efekt osiągnąć:
- pomalować ściany - jaki kolor ? ( wybieramy na insta)

- pomalować sufit
- pomalować podłogę
- powiesić karnisz (kolor?)
- kupić i uszyć zasłony (uprać, wyprasować)
- kupić i zamocować roletę
- kupić i złożyć kanapę
- uszyć/ kupić poduszki
- fotel - wybrać materiał
          - znaleźć krawcową/tapicera/uszyć
- podnóżek (jaki?)
- czy chcemy półkę za kanapą ?
- pomalować regały, zmontować
- mocowanie do wzmacniacza
- kupić komodę (renowacja ?)
- zapakować regały i komodę naszymi szpargałami aka stylizacja :D
- stół + szpachlówka + malowanie blatu ? (szpachlówka okazała się zbędna, co do malowania blatu nie możemy się zdecydować)
- kupic krzesła
- uszyć nowe poduszki na krzesła
- wybrać i kupic dywan
- lampa stojąca ( kupić nową vs kupić używaną i przemalować) + abażur
- galeria ścienna (bez szans, żeby powstała przed Świetami, więc - zastępcza ozdoba ściany)
- plakatowa ściana po lewej (plan na później, na razie stanie tam choinka)

Na tą chwilę nie wygląda to dobrze (9 dni do Wigilii), ale między innymi dlatego, że punkty wykonane częściowo nie mogą być wykreślone. Nic to, walczymy !


Wnętrzarskie inspiracje

Czyli kilka ładnych obrazków, żeby a) przypomnieć sobie co jest naszym celem oraz b) oderwać od niespodzianek, które sprawia nam (już!) Dom.
Wspominałam, że obecny remont jest, hmmm... tymczasowy. Nie znam wielu osób, które malują i odnawiają z myślą, że za kilka lat na pewno wszystko zmienią, ale my tak :)
Co oznacza, że tym razem możemy trochę zaszaleć. Nie wiem czy w docelowym domu bylibyśmy tacy odważni, ale w sumie - dlaczego nie ?

Najbliższym określeniem na ów styl jest angielskie "bold" ale mam problem, że by to tłumaczyć jako bogaty, bardziej pasuje mi "zamaszysty".  Po rozbicu na punkty wyszło mi:
- eklektycznie
- kolorowo, zabawnie
- żywe, nasycone barwy,
- mix tkanin i wzorów,
- elementy naturalne (drewno, skóra) 
- błysk (żeby nie powiedzieć glam i luksus :D),
- akcent na cermikę i roślinność

Myśl - Johnatan Adler :)

Tyle teorii, zobaczymy jak nam wyjdzie.










Niespodzianka!

Cóż, nie tylko Was ma to zadziwić.
Wyobraźcie sobie jak zdziwiło nas, kiedy okazało się, że klucze do domu odebraliśmy dzisiaj (ojku, może trochę się spóźniłam z pierwszym postem) Realistyczną datą wydawała się środa...

Tak czy siak, spędziliśmy tam dziś kilka godzin. Och, jak bardzo nasz plan budynku okazuje się niewymiarowy !



Ok, wiedzieliśmy, że ten plan nie jest akuratny :)
Czekamy aż nasz kochany architekt przedstawi efekty inwentaryzacji i może, może pierwszą wizję przebudowy.

 Co zamierzamy ?
Na pewno chcemy podzielić remont na etapy:

Beta:
Będziemy mogli tam zamieszkać i przetrwać do wiosennej rozbudowy. Pokoje postaramy się zrobić na "gotowo". W kuchni na pewno przestawimy meble, kwestia malowania ścian oraz świateł jest otwarta. Łazienka i tak zostanie ostatecznie wybebeszona, więc właściwie nie warto w nią inwestować złotówki. Ale (patrz zdjęcie w naszym pierwszym wpisie) połączenie tych kafelków i tego koloru ścian woła do mnie o otwarcie żył, co by się wpasować kolorystycznie. Więc nie wykluczam farby.

Dom 1.0
Robimy parter. Łazienka zamiast spiżarni. Nowe wejście do sypialni. Ogród zimowy. Nowa kuchnia. Nowe wejście do piwnicy. Dodatkowy pokój w ganku (!). Nowe wejście do domu.
Mało ?
No to pewnie jeszcze budowa garażu i pomieszczenia gospodarczego/biura nad nim.

Dom 2.0
Piętro. Zamieniamy obecne nieużytkowe poddasze w użytkowe. Dwa, może trzy pokoje, łazienka, pewnie pralnia/suszarnia. Mamy czas pomyśleć.
No i powrót do pokoi na parterze - kominek, nowe podłogi.

W najbliższym czasie skupiamy się na pokojach. I odliczamy do Wigilii (15 dni)...

Czy ktoś, ktokolwiek, remontował się etapami ? Możecie coś poradzić ??? Please :)

Kupiliśmy stary dom

A nie, sorry, to nie ten blog*  :)


Aczkolwiek my też kupiliśmy stary dom, domeczek właściwie.
Nasz nowa rezydencja ma niecałe 80 metrów kwadratowych, zdrowe kości oraz  potencjał. Wymaga trochę pracy i miłości, ile dokładnie, dowiemy się kiedy postawimy tam nogę.

W ciągu kilku najbliższych dni odbieramy klucze, jaram się tym jak królik na wiosnę. Bo... nie wiem jak to powiedzieć, chcemy tam spędzić Święta. Bożego Narodzenia. W 2014 roku :)

Obecnie wygląda tak:



Teraz już wiadomo, że lubimy wyzwania, prawda ?


* O, ten inspirujący blog miałam na myśli
Obsługiwane przez usługę Blogger.